Przejdź do treści

Wodór do pełna proszę!

Sa­mo­chód na pierw­szy rzut oka wy­gląda nor­mal­nie, ale za­miast spa­lin wy­dala parę wodną. Za­miast ben­zyny spala wo­dór. In­ży­nie­ro­wie z Po­li­tech­niki Lu­bel­skiej prze­ko­nali nas, że au­tem, w któ­rym ben­zynę za­stą­piono tań­szym i eko­lo­gicz­nym wo­do­rem, można jeź­dzić.

Prace nad za­sto­so­wa­niem wo­doru jako pa­liwa sa­mo­cho­do­wego pro­wa­dzone są od wielu lat m.in. w kon­cer­nach sa­mo­cho­do­wych. W więk­szo­ści jed­nak do­ty­czą one mo­dy­fi­ko­wa­nia sil­ni­ków po­jaz­dów lub cał­ko­wi­cie no­wej ich kon­struk­cji. Wo­dór ma nie­stety zdol­no­ści wy­bu­chowe i próba spa­le­nia go w zwy­kłym sil­niku koń­czy się jego znisz­cze­niem.

Lu­bel­skim na­ukow­com udało się stwo­rzyć in­sta­la­cję na wo­dór bez in­ge­ren­cji we wnę­trze sil­nika. Można ją za­in­sta­lo­wać przy do­wol­nym sil­niku o za­pło­nie iskro­wym. Działa po­dob­nie jak in­sta­la­cja LPG.

Prace nad in­sta­la­cją trwały dwa lata. Na­ukowcy za­mon­to­wali ją w sa­mo­cho­dzie opel corsa wy­po­sa­żo­nym w czte­ro­cy­lin­drowy sil­nik z wie­lo­punk­to­wym wtry­skiem pa­liwa, o za­pło­nie iskro­wym i o po­jem­no­ści 1364 cm sze­ścien­nych.

Nie mu­sie­li­śmy ro­bić spe­cjal­nego sil­nika pro-wo­do­ro­wego. Sa­mo­chód ten nie traci zdol­no­ści jazdy na zwy­kłym pa­li­wie — po­wie­dział prof. Mi­ro­sław Wen­de­ker z Wy­działu Me­cha­nicz­nego Po­li­tech­niki Lu­bel­skiej, kie­ru­jący ze­spo­łem — może jeź­dzić na ory­gi­nal­nej ben­zy­nie i może też być za­si­lany wo­do­rem. 

Sza­co­wany koszt in­sta­la­cji sys­temu za­si­la­nia wo­do­rem po­wi­nien wa­hać się od 6.000 do 8.000 zł. Litr wo­doru kosz­to­wałby 4 zł.

Je­śli po­wsta­nie in­fra­struk­tura tan­ko­wa­nia wo­doru, to lu­dzie szybko się do tego prze­ko­nają — za­chwala pro­dukt prof. Wen­de­ker.

Te­sty na sa­mo­cho­dzie oso­bo­wym z in­sta­la­cją wo­do­rową wy­pa­dły po­myśl­nie. Auto nie wy­dziela spa­lin, prak­tycz­nie nie traci na mocy i ma bar­dzo nie­wiel­kie spa­la­nie. Te­raz trwają pro­ce­dury pa­ten­towe. Być może wkrótce, za­miast ben­zyny, bę­dziemy tan­ko­wać wo­dór, a za­miast spa­lin upa­jać się świe­żym po­wie­trzem z rury wy­de­cho­wej?

Powiązane materiały: