Przejdź do treści

Woda z powietrza

Jak zdo­być wodę w cza­sie su­szy? Ze­spół mło­dych Ame­ry­ka­nów z firmy NBD Nano wpadł na po­mysł stwo­rze­nia sa­mo­na­peł­nia­ją­cej się wodą bu­telki.

In­spi­ra­cją dla nich stał się afry­kań­ski chrząszcz z ga­tunku Ste­no­cara gra­ci­li­pes, który żyje w eks­tre­mal­nie su­chym śro­do­wi­sku — na pu­styni Na­mib (po­łu­dniowo-za­chod­nia Afryka). Jest to je­den z naj­bar­dziej ubo­gich w opady te­re­nów na świe­cie. Rocz­nie opady wy­no­szą za­le­d­wie 10–14 mm. Zwy­kle wy­stę­pują tylko raz na kilka lat i tylko przez kilka dni.

Jed­nak czę­sto nad pu­sty­nią unosi się po­ranna mgła. Na jej po­wsta­nie ma wpływ zimny an­tark­tyczny Prąd Ben­gu­el­ski na Atlan­tyku, który ochła­dza po­wie­trze nad oce­anem. Mgła znad Atlan­tyku do­ciera do pu­styni Na­mib się­ga­jąc na sześć­dzie­siąt ki­lo­me­trów w głąb lądu i nie­sie wil­goć, która po­zwala prze­żyć tu­tej­szej fau­nie i flo­rze. Wła­śnie dzięki niej chrząszcz Ste­no­cara gra­ci­li­pes może „za­opa­trzyć się” w wodę. Jak chrząszcz to robi?

O po­ranku, gdy mgła jest naj­gęst­sza, owad roz­po­ściera skrzy­dła. Jego końce mają wła­ści­wo­ści hy­dro­fi­lowe, a więc zdol­ność do ła­twego ab­sor­bo­wa­nia czą­ste­czek wody. Dolna część skrzy­deł ma z ko­lei wła­ści­wo­ści hy­dro­fo­biczne, czyli od­py­cha­jące czą­steczki wody, dzięki czemu zdo­byta woda spływa po od­włoku, w oko­lice głowy. Ame­ry­ka­nie stwier­dzili, że na po­dob­nej za­sa­dzie mo­głaby dzia­łać bu­telka.

Za­pro­jek­to­wali ją Dec­kard So­ren­sen i Mi­guel Ga­lvez. Bu­telka wy­po­sa­żona jest więc w po­wierzch­nie po­kryte ma­te­ria­łami hy­dro­fi­lo­wymi i hy­dro­fo­bo­wymi po­wło­kami i wodę czer­pie z po­wie­trza. Ich zda­niem, taka bu­telka mo­głaby zbie­rac od 0,5 do 3 li­trów wody, w za­leż­no­ści od uwa­run­ko­wań śro­do­wi­sko­wych. Na ra­zie re­ali­za­cja po­my­słu jest na eta­pie po­cząt­ko­wym, ale au­to­rzy nie kryją swo­jego pod­eks­cy­to­wa­nia.

Je­śli bę­dziemy pro­du­ko­wać kilka li­trów dzien­nie, mo­żemy do­star­czać wodę lud­no­ści z re­gio­nów po­zba­wio­nych do­stępu do niej — po­wie­dział Mi­guel Ga­lve­zo­nadto pod­czas roz­mowy z BBC — je­śli wy­pro­du­ku­jemy wodę ta­nio, mo­żemy mieć rze­czy­wi­sty wpływ na lo­kalne śro­do­wi­sko. 

Na ra­zie trudno oce­nić czy sa­mo­na­peł­nia­jąca się bu­telka bę­dzie sku­teczną me­todą na walkę z nie­do­bo­rem wody na świe­cie. To oczy­wi­ście nie ko­niec po­my­słów ekipy z NBD Nano — Dec­kard So­ren­sen za­mie­rza roz­wi­nąć pro­jekt na po­kry­cia da­chowe, które ma­ga­zy­no­wa­łyby wodę na po­trzeby miesz­kań­ców bu­dynku.

Powiązane materiały: