Przejdź do treści

Słuchawki na zimową depresję

Zima wszę­dzie, zimno wszę­dzie… co to bę­dzie, co to bę­dzie! Smutek może być, bo zima nie­stety na nie­któ­rych tak wła­śnie działa. Od czego jednak na­ukowcy i ich nie­co­dzienne odkrycia?

Nie tylko oczy są wraż­liwe na światło, sam mózg także. Od­kryli to kilka lat temu Fi­nowie z Uni­wer­sy­tetu w Oulu, gdy pod­czas badań róż­nych ob­szarów mózgu (między in­nymi tych pro­du­ku­ją­cych se­ro­to­ninę, me­la­to­ninę i do­pa­minę – główne hor­mony od­po­wie­dzialne za nasz na­strój, sen­ność i wy­stę­po­wanie de­presji), zlo­ka­li­zo­wali w nim świa­tło­czułe pro­teiny OPN3.

Fi­nowie ra­czej nie na­rze­kają na nad­miar światła, wręcz prze­ciwnie. Dla­tego na wszelkie spo­soby za­chę­cają do sto­so­wania świa­tło­te­rapii z walce z de­presją. Stwo­rzyli także proste urzą­dzenie, które ma za­po­biegać zi­mowym do­le­gli­wo­ściom – to Valkee, słu­chawki do światłoterapii.

Na pierwszy rzut oka wy­glą­dają one jak od­twa­rzacz MP3. Urzą­dzenie ma po­dobną, nie­wielką bryłę i za­opa­trzone jest w słu­chawki. Jednak słu­chawki nie są takie zwy­czajne – na ich koń­cach znaj­dują się diody LED, któ­rych za­da­niem jest na­świe­tlanie mózgu. Światło emi­to­wane przez Valkee prze­nika przez cienkie kości czaszki w ob­rębie ka­nału słu­cho­wego – dla­tego ten ro­dzaj le­czenia na­zwano „świa­tło­te­rapią przezczaszkową”.

Po­dobno aby osią­gnąć po­żą­dany efekt do­brego sa­mo­po­czucia wy­starczy ko­rzy­stać z nich 8–15 minut dziennie. Pro­du­cent twierdzi, że Valkee po­może nie tylko na zi­mową de­presję, ale wpływa także na rytm do­bowy czło­wieka, przez co może być efek­tywnym na­rzę­dziem do walki z za­bu­rze­niami snu, także tymi spo­wo­do­wa­nymi przez nagłą zmianę strefy cza­sowej. Świe­cące słu­chawki Valkee zo­stały prze­te­sto­wane w sa­mo­lo­tach fiń­skich linii lot­ni­czych Fin­nair na trasie Helsinki-​Szanghaj.

Wpro­wa­dzenie słu­chawek Valkee z ja­snym świa­tłem to jeden ze spo­sobów na wzbo­ga­cenie oferty lotów Fin­nair o nowe, in­te­re­su­jące do­świad­czenia. Jako in­no­wa­cyjne linie lot­nicze nie­ustannie po­szu­ku­jemy no­wych roz­wiązań w celu po­prawy sa­mo­po­czucia i kom­fortu po­dróży na­szych pa­sa­żerów – po­wie­dział o te­stach Jarkko Kont­tinen, wi­ce­prezes Finnair.

Słu­chawki emi­tu­jące jasne światło, które pro­du­kuje fińska firma, zo­stały za­twier­dzone jako wyrób me­dyczny klasy II(a) i otrzy­mały cer­ty­fikat CE. Są także do­stępne w Polsce, ale kosz­tują, ba­ga­tela,… 999 złotych!

Oto ry­sunek, który ma zi­lu­strować ob­szary świa­tło­czułe w mózgu:

Powiązane materiały:

  • Mal­wina

    Nie są tanie, ale z tego co widać, chyba warto je prze­te­stować. Ja bym je ku­piła, tak z czy­stej cie­ka­wości. Cena wy­soka, ale urza­dzenie mogę sto­sować długi czas, więc pewnie koszt się zwróci.

    • an

      Mal­wi­na­Ewe­laIza — a jak sie nie zwrócie to co bie­dactwo zro­bisz? :…-(
      Stra­cisz kase wpad­niesz w de­presje i nawet re­klam nie be­dziesz miała sił pisać

  • Ewela

    Bardzo cie­kawe. Sły­szałam wiele do­brego o świa­tło­te­rapii, a takie słu­chawki to niezły wy­na­lazek :)

  • Iza

    Używam ich od prawie mie­siąca — zde­cy­do­wanie po­lecam. Efekty są prawie na­tych­miast i rze­czy­wi­ście te 6–12 minut dziennie wy­starcza :)

    • em

      Ko­niec reklamy.