Przejdź do treści

Roboty atakują

Ro­boty wokół nas to już niemal co­dzien­ność. Nie dość, że jest ich coraz więcej, to jeszcze po­czy­nają sobie coraz od­waż­niej. Bać się czy nie bać… oto jest pytanie!

Już teraz w szko­łach Po­łu­dniowej Korei ro­boty uczą… ję­zyków ob­cych. Do su­per­mar­ketów na­to­miast ma trafić nie­długo robot, który bę­dzie za­ga­dywał klientów i opo­wiadał im o pro­mo­cjach, do­sto­so­wując sposób roz­mowy i ofe­ro­wane to­wary do tego, jak klient bę­dzie wy­glądał i się za­cho­wywał. Ro­boty pa­tro­lują także gra­nicę z Koreą Pół­nocną. Na­to­miast w za­kła­dzie karnym Po­hang ro­boty będą pil­nować więź­niów – do­nosi BBC. Ro­boty mają mo­ni­to­rować więź­niów w po­szu­ki­waniu nie­ty­po­wych i po­ten­cjalnie nie­bez­piecz­nych za­chowań. Jeśli za po­mocą czuj­ników – kamer, de­tek­torów ruchu i in­nych – wy­kryją za­cho­wanie, które im się „nie spodoba”, na­tych­miast za­wia­domią ludz­kich strażników.

Zda­niem na­ukowców z Asian Forum for Cor­rec­tions (AFC), firmy, która je wy­pro­du­ko­wała, jest to do­sko­nałe uzu­peł­nienie sys­temu wię­zien­nego mo­ni­to­ringu. Robot nie po­prze­staje na trans­misji sy­gnału, ale dzięki ze­sta­wowi czuj­ników ma moż­li­wość roz­po­znania i ana­lizy sy­tu­acji, tak by roz­po­znać za­gro­żenia, które nie za­wsze mogą być ujaw­nione przez za­mon­to­wane w ce­lach kamery.

Nasze ma­szyny mogą wy­krywać próby sa­mo­bójcze i akty prze­mocy. Pra­cu­jemy jeszcze nad ulep­sze­niem szcze­gółów – po­wie­dział pro­fesor Lee Baik – Chul z Ky­onggi Uni­ver­sity, szef AFC.

Twórcy urzą­dzenia pod­kre­ślają, że wię­zienne ro­boty nie mają nic wspól­nego z Ro­bo­copem czy Ter­mi­na­torem. Mają być „hu­ma­ni­tar­nymi i przy­ja­znymi” po­moc­ni­kami, które szybko za­alar­mują straż­ników, gdy któryś z więź­niów znaj­dzie się w sy­tu­acji za­gra­ża­jącej życiu. O ich po­ko­jowym na­sta­wieniu ma prze­ko­nywać rów­nież wy­gląd. Mierzą 1,5 metra wy­so­kości, po­ru­szają się na czte­rech kół­kach i z wy­glądu przy­po­mi­nają nieco bo­ha­tera kre­skówki WALL-​E.

Ro­boty prze­szły już szereg te­stów i zo­stały za­ak­cep­to­wane przez Azja­tyckie Forum Re­so­cja­li­zacji, or­ga­ni­zację zrze­sza­jącą na­ukowców i spe­cja­li­stów od kry­mi­na­li­styki i wię­zien­nictwa. W wię­zieniu Po­hang próbnie zo­staną wy­ko­rzy­stane trzy ma­szyny w marcu przy­szłego roku. Na­ukowcy liczą, że jeśli eks­pe­ry­ment się po­wie­dzie, z czasem ro­boty znacznie od­ciążą nor­mal­nych strażników.

Korea Po­łu­dniowa jest, obok Ja­ponii, świa­towym li­derem w dzie­dzinie au­to­ma­tyki. We­dług ofi­cjal­nych da­nych w la­tach 2002–2010 rząd ko­re­ański za­in­we­stował ponad dwa mi­liardy zło­tych w ba­dania nad ro­bo­tami w sek­torze prze­my­słowym i ma na­dzieje, że ich ro­boty, nie tylko te wię­zienne, staną się pod­sta­wowym pro­duktem eksportowym.

Powiązane materiały: