Przejdź do treści

Prostowanie rybiego oka

Obiek­tyw zwany „ry­bim okiem” ma sze­roki kąt wi­dze­nia, ale też znie­kształca ob­raz. Uzy­sku­jemy dzięki temu bar­dzo cie­kawy efekt, ale nie­stety cza­sami jest on nie­po­żą­dany. Być może wkrótce bę­dziemy mo­gli mieć i sze­roki kąt, i „nor­malny” ob­raz.

Ze­spół z Po­li­tech­niki Łódz­kiej chce opra­co­wać sys­tem, który w cza­sie rze­czy­wi­stym bę­dzie mo­dy­fi­ko­wał film na­krę­cony przy uży­ciu ta­kiego obiek­tywu i sko­ry­guje de­for­ma­cję ob­ra­zów. Pra­cuje nad nim Prze­my­sław Sę­kal­ski z Ka­te­dry Mi­kro­elek­tro­niki i Tech­nik In­for­ma­tycz­nych wraz ze swoim ze­spo­łem.

Kąt wi­dze­nia na­szych oczu to pra­wie 180 stopni; oczy wi­dzą więc, co się dzieje z le­wej strony, pra­wej, z góry, z dołu, a w apa­ra­tach fo­to­gra­ficz­nych, ka­me­rach, ob­raz jest znacz­nie węż­szy — wy­ja­śnia Prze­my­sław Sę­kal­ski.

Chcąc uzy­skać sze­roki ob­raz z ka­mery sto­su­jemy spe­cjalny obiek­tyw zwany „ry­bim okiem”. Jed­nak ob­raz wi­dziany przez taki obiek­tyw jest mocno znie­kształ­cony. To, co znaj­duje się w środku ob­razu wy­daje się więk­sze, a z ko­lei obiekty przy brze­gach ka­dru — mniej­sze. Poza tym li­nie pro­ste na ob­ra­zie za­krzy­wiają się. Jak przy­znaje dr Sę­kal­ski, ist­nieją już spe­cjalne al­go­rytmy, które po­ma­gają prze­kształ­cać ob­razy z „ry­biego oka”, ale na ob­li­cze­nia po­trzeba zwy­kle czasu. Tak więc na ra­zie filmu o du­żej roz­dziel­czo­ści nie można ko­ry­go­wać na żywo, a je­dy­nie of­fline.

My sta­ramy się opra­co­wać ta­kie al­go­rytmy i tak za­im­ple­men­to­wać je w ta­nich ukła­dach, żeby ka­mery z taką funk­cjo­nal­no­ścią stały się po­wszechne — do­daje Sę­kal­ski.

Być może taki sys­tem mógłby być wmon­to­wany w każdy te­le­fon czy smart­fon z ka­merą. Pro­ble­mem jest opra­co­wa­nie de­dy­ko­wa­nego układu, który do wy­ko­na­nia ta­kich ob­li­czeń nie po­bie­rałby zbyt dużo ener­gii. Nie­stety, pro­ce­sory współ­cze­snych ko­mó­rek nie­zbyt by się do tego nada­wały, bo ich praca szybko wy­czer­py­wa­łaby ba­te­rię.

Mamy już jed­nak pewne wi­zje roz­wią­zań. Dla ma­łych struk­tur te al­go­rytmy są zwe­ry­fi­ko­wane, a te­raz trwają te­sty na więk­szych ukła­dach — zdra­dza Sę­kal­ski.

Na zdję­ciach wy­ko­na­nych tym nie­ty­po­wym obiek­ty­wem na środku gę­stość in­for­ma­cji może być więk­sza, a więc można zdo­być wię­cej szcze­gó­łów o ob­ra­zie, a na brze­gach — mniej­sza. Py­ta­nie tylko jak dużo in­for­ma­cji po­trze­bu­jemy prze­twa­rzać da­lej.

Czę­sto jest tak, że wi­dzimy coś ką­tem oka i coś przy­ciąga na­szą uwagę, a po­tem ob­ra­camy głowę, aby się temu przyj­rzeć. Tu­taj chcemy wy­ko­rzy­stać po­dobną za­sadę. Z jed­nej strony bę­dziemy mieć prze­twa­rza­nie na kra­wę­dziach, a ewen­tu­al­nie wię­cej in­for­ma­cji bę­dzie można z tego wy­do­być ob­ra­ca­jąc ka­merę — opo­wiada li­der pro­jektu.

Sys­tem mógłby zna­leźć za­sto­so­wa­nie w bran­żach, które wy­ko­rzy­stują ka­mery — od mo­ni­to­ringu miesz­kań, przez roz­mowy wi­deo, aż po mo­ni­to­ring Ziemi z po­kładu sa­mo­lo­tów. Dr Sę­kal­ski przy­znaje, że nad po­dob­nymi al­go­ryt­mami pra­cują inne ze­społy na świe­cie. W ra­mach prac pol­skiego ze­społu po­wstać ma sys­tem, który po­zwoli na uzy­ski­wa­nie sko­ry­go­wa­nych ob­ra­zów o roz­dziel­czo­ści HD.

Powiązane materiały: