Przejdź do treści

Naukowiec w twojej lodówce

Kom­puter, ko­mórka, kon­sola do gry czy te­le­wizor wy­po­sa­żone w bez­prze­wo­dowy in­ternet stały się rze­czami na tyle po­wszech­nymi, że już nie szo­kują i nie dziwią. Ba­dacze więc przy­stą­pili do sztur­mo­wania kuchni i za­in­te­re­so­wali się tak ba­nal­nymi sprzę­tami jak lo­dówka czy pralka.

In­te­li­gentne domy stają się coraz bar­dziej po­wszechne. Sta­jemy się coraz bar­dziej wy­godni i coraz bar­dziej „sie­ciowi”. Jednak nie­które do­mowe sprzęty rzadko ko­jarzą się z in­ter­netem. Jeśli już to tylko jako pro­dukty, które w sieci mo­żemy kupić taniej.

Tym­czasem jedna z firm wpro­wadza na rynek in­te­li­gentną… lo­dówkę i pralkę! Będą one wy­po­sa­żone w łącze WiFi, dzięki czemu mo­żemy nimi zdalnie ste­rować. Wy­obraźmy sobie, że sie­dzimy w biurze. Chwy­tamy za te­lefon i dzwo­nimy. „Gdzie dzwo­nisz?” – in­ter­suje się wścibska ko­le­żanka. Po na­szej od­po­wiedzi, że do na­szej pralki, po­win­niśmy mieć z nią przez jakiś czas spokój. Tym­czasem nasza od­po­wiedź bę­dzie naj­szczerszą, jaką jej udzie­li­liśmy od kilku mie­sięcy. Pranie w tej no­wo­cze­snej pralce można włą­czyć ko­rzy­stając ze smart­fona. To tylko jedna z funkcji, która jest mo­zliwa dzięki sieci.

A jak działa taka in­te­li­gentna lo­dówka z WiFi? Ma wbu­do­wany ekran do­ty­kowy, który po­zwala kon­tro­lować stan do­mo­wych za­pasów. Po przy­nie­sieniu do domu za­kupów wy­starczy wy­brać na ekranie lo­dówki ikonę wkła­da­nego pro­duktu oraz datę jego przy­dat­ności do spo­życia. Gdy na­dej­dzie ko­niec ter­minu waż­ności mleka czy twa­rożku, na ekranie lo­dówki wy­świetli się sto­sowna in­for­macja. W przy­padku więk­szych za­kupów może to być cza­so­chłonne, ale ba­dacze już pra­cują nad roz­wią­za­niem tego problemu.

To jednak nie ko­niec moż­li­wości udo­sko­na­lonej lo­dówki. Dzięki łącz­ności z In­ter­netem znaj­dując się w sklepie, bę­dziemy mogli zdalnie wejść do spisu znaj­du­ją­cych się w niej pro­duktów i spraw­dzić, co do­brze by­łoby dokupić.

Inny pro­du­cent po­szedł w in­no­wa­cjach jeszcze dalej i w drzwiach swo­jego no­wego mo­delu chło­dziarki za­mon­tował ekran do­ty­kowy po­zwa­la­jący na do­stęp do ta­kich funkcji jak in­te­rak­tywna ta­blica z wia­do­mo­ściami, ka­len­darz Go­ogle, in­ter­ne­towe radio czy wreszcie apli­kacja Epi­cu­rious umoż­li­wia­jąca ko­rzy­stanie z bazy prze­pisów ser­wisu ku­li­nar­nego on-​line!
Ta ostatnia funkcja po­zwala bez od­cho­dzenia od lo­dówki na prze­słanie listy za­kupów do­mow­ni­kowi, który jest wła­śnie w po­bliżu supermarketu.

O in­no­wa­cjach w kuchni można pisać jeszcze wiele – ka­mery 3D czy in­te­li­gentne ro­boty z wmon­to­wa­nymi czuj­ni­kami od­le­głości, aby sprzą­tały wy­zna­czony teren a nie „ucie­kały” bez sensu na taras. Być może w przy­szłości nasze kuchnie same będą umiały roz­po­znawać to, co do nich przy­no­simy i co chcemy ugo­tować? Wła­ściwie czego to lu­dzie nie wy­myślą, aby sprzęty go­spo­dar­stwa do­mo­wego oszczę­dzały nasze pie­niądze, nerwy oraz czas.

Żeby po­zwa­lały nam jeszcze utrzymać wy­ma­rzoną wagę… ;)

Powiązane materiały: