Przejdź do treści

Inteligencja na ulicznym słupie

Miej­skie la­tar­nie włą­czane po za­pad­nię­ciu zmroku ja­rzą się aż do świtu. Czy nie le­piej by­łoby za­stą­pić tra­dy­cyjny sys­tem oświe­tla­nia ulic in­te­li­gent­nym sys­te­mem lamp LED, które przy­ciem­niają się, gdy nie ma ni­kogo w po­bliżu, a roz­ja­śniają się gdy w ich polu wi­dze­nia po­ja­wia się prze­cho­dzień?

Ist­nie­jący sys­tem świe­cą­cych żół­tym świa­tłem lamp ulicz­nych utrud­nia za­rzą­dza­nie miej­skim oświe­tle­niem. Ta­kich lamp nie można zbyt mocno przy­ciem­niać. Po zmniej­sze­niu ilo­ści do­pły­wa­ją­cej do nich ener­gii po pro­stu ga­sną. Zu­peł­nie ina­czej za­cho­wują się naj­no­wo­cze­śniej­sze — świe­cące bia­łym świa­tłem — ża­rówki LED. Za­sada dzia­ła­nia jest pro­sta: mniej prądu — mniej świa­tła. Ta wła­ści­wość po­łą­czona z sys­te­mem czuj­ni­ków ru­chu i po­gody po­zwala na do­sto­so­wa­nie ja­sno­ści oświe­tle­nia ulicz­nego do wa­run­ków ze­wnętrz­nych. LED świeci do­kład­nie tam, gdzie tego po­trze­bu­jemy, w od­róż­nie­niu od sza­sta­ją­cych świa­tłem lamp so­do­wych. Efek­tem jest ko­lo­salna oszczęd­ność ener­gii – bo im dłu­żej lampa po­zo­staje przy­ciem­niona, tym mniej ener­gii zu­żyje.

Sys­tem in­te­li­gent­nego oświe­tle­nia le­do­wego za­mon­to­wał na swoim te­re­nie Uni­wer­sy­tet Tech­no­lo­giczny w Delf. La­tar­nie z ża­rów­kami LED wy­po­sa­żono w czuj­niki ru­chu oraz sys­tem bez­prze­wo­do­wej ko­mu­ni­ka­cji. Gdy w po­bliżu nie ma ni­kogo, lampy świecą tylko jedną piątą swo­jej mocy. Roz­ja­rzają się jed­nak na­tych­miast, gdy w ich polu wi­dze­nia po­jawi się prze­cho­dzień lub po­jazd. W ten spo­sób ja­sna wy­spa świa­tła wę­druje ulicą ra­zem z po­ru­sza­ją­cymi się obiek­tami. We­dług twórcy sys­temu oświe­tle­nia Uni­wer­sy­tetu Chin­tan Shah’a po­zwala to łącz­nie na oszczę­dze­nie aż 80% ener­gii!

Uliczne lampy z ża­rów­kami LED po­ja­wiły się na uli­cach Los An­ge­les – w cza­sie ma­ją­cego trwać 5 lat pro­gramu mia­sto za­mie­rza wy­po­sa­żyć w le­dowe ża­rówki 140 000 lamp. Do Los An­ge­les do­łą­czają inni – Bo­ston, Dal­las, Nowy Jork czy Bu­da­peszt. W Pol­sce sys­tem lamp le­do­wych za­in­sta­lo­wano ostat­nio w Gdań­sku, na jed­nym z wę­złów drogi kra­jo­wej nr 6. Kil­ka­na­ście lamp no­wego typu stoi także w War­sza­wie, m.in. na ul. Kar­me­lic­kiej. Lampy LED nie tylko po­mniej­szają ra­chunki za prąd, zmniej­szają także emi­sje CO2. W przy­padku wspo­mnia­nego wę­zła dro­go­wego w Gdań­sku, la­tar­nie tam za­mon­to­wane ogra­ni­czą koszty zu­ży­cia ener­gii o po­łowę, a emi­sji CO2 o po­nad 70 ton rocz­nie. Dużą za­letą LED jest także ko­lor pa­da­ją­cego świa­tła — biały — zbli­żony do świa­tła dzien­nego. To o wiele bar­dziej sprzyja wie­czor­nym i noc­nym użyt­kow­ni­kom dróg, ani­żeli wszech­obecna barwa żółta, która utrud­nia m.in. roz­róż­nia­nie ko­lo­rów oraz wzmaga wra­że­nie sza­ro­ści. LED nie za­wiera tok­sycz­nych sub­stan­cji, więc uty­li­za­cja nie jest kło­po­tliwa. No i nie trzeba wy­mie­niać ża­ró­wek zbyt czę­sto – trwa­łość LED sięga 15 lat!

Nie­stety, koszty in­sta­la­cji ta­kiego sys­temu cały czas są zbyt wy­so­kie, aby ta tech­no­lo­gia się szybko upo­wszech­niła. Koszt jed­nej lampy to ok. 2,5 do 3 tys. zł. To dzie­sięć razy wię­cej niż naj­tań­sze na rynku uliczne lampy so­dowe. Jak mówi prof. Woj­ciech Ża­gan, kie­row­nik Za­kładu Tech­niki Świetl­nej Po­li­tech­niki War­szaw­skiej – „LED to świet­nie za­po­wia­da­jące się cia­sto, na­leży jed­nak po­cze­kać, aż się upie­cze” . Pro­fe­sor ra­dzi po­cze­kać jesz­cze 2–3 lata.

Powiązane materiały: