Przejdź do treści

Długopis na byki

To nie jest wy­na­lazek tylko dla dzieci, które do­piero uczą się pisać. Także nam, do­ro­słym, zdarza się po­peł­niać w pi­saniu błędy gra­ma­tyczne i ortograficzne.

Dla tych wszyst­kich, którzy z or­to­grafią nie są ra­czej za pan brat, in­te­li­gentny dłu­gopis Lern­stift jest świa­teł­kiem w tu­nelu. Sy­gna­li­zuje błąd, gdy tylko pi­szący go popełni.

Na po­mysł stwo­rzenia in­te­li­gent­nego dłu­go­pisu wpadli pań­stwo Falk i Mandy Wolsky, ob­ser­wując pierwsze próby pi­śmien­nicze swo­jego syna, który w każdym słowie robił błędy. Pro­totyp na pierwszy rzut oka wy­gląda jak zwykły dłu­gopis, ale twórcy za­pew­niają, że zwykły nie jest. Dłu­gopis iden­ty­fi­kuje słowa w trakcie pi­sania i jeśli tylko po­peł­nimy błąd, sprzęt za­czyna wi­brować i buczeć.

Pi­szący mogą wy­bierać spo­śród dwóch opcji: trybu ka­li­gra­ficz­nego, wska­zu­ją­cego błędy w czy­tel­ności i kształcie liter i trybu or­to­gra­ficz­nego, który sy­gna­li­zuje błędy gra­ma­tyczne i or­to­gra­ficzne. W trybie ka­li­gra­ficznym dłu­gopis roz­po­znaje kształt liter i buczy, gdy jest on nie­pra­wi­dłowy. W trybie or­to­gra­ficznym – roz­po­znaje pi­sownię słów, a nawet za­sady gramatyczne.

Za­buczy raz, gdy za­re­je­struje błąd or­to­gra­ficzny. Dwa razy – gdy nie spodoba mu się gra­ma­tyka. Wy­na­lazek jest na etapie te­stów, ale twórcy już pla­nują jego udo­sko­na­lenie. W przy­szłości dłu­gopis ma otrzymać czuj­niki na­cisku, moż­li­wość łą­czenia bez­prze­wo­do­wego z kom­pu­terem oraz otwartą plat­formę opro­gra­mo­wania, która po­zwoli pro­gra­mi­stom z ca­łego świata two­rzyć dla niego apli­kacje, które roz­bu­dują wy­na­lazek o ko­lejne możliwości.

Pań­stwo Wolsky twierdzą rów­nież, że oprócz po­mocy dys­gra­fikom i naj­młod­szym, którzy uczą się do­piero pisać, dłu­gopis może służyć rów­nież nauce ję­zyków ob­cych. Na razie go­towe są dwie opcje jego ob­sługi, w ję­zy­kach nie­mieckim i an­giel­skim, ale pla­no­wane jest suk­ce­sywne do­da­wanie ko­lej­nych. Dzięki no­wemu pro­duk­towi, teo­re­tycznie nikt nie bę­dzie się mu­siał przy­kładać do do­kład­ności ka­li­grafii czy wy­ku­wania na pa­mięć zasad ortograficznych.

Nie wiemy co na ten temat twierdzi re­sort szkol­nictwa, ale uczniowie pi­szący dyk­tanda z pew­no­ścią będą zadowoleni.

Powiązane materiały: