Przejdź do treści

Curry na bombę

Bomba ko­ja­rzy się prze­waż­nie z wojną, a ostat­nio z ter­ro­ry­zmem. Tylko nie­któ­rzy mogą mieć sko­ja­rze­nia z ja­kąś sex-bombą. Gdyby pod­czas wy­kładu za­py­tać komu bomba ko­ja­rzy się z do­brą kuch­nią mało praw­do­po­dobne jest, by ktoś się zgło­sił. Czy słusz­nie? Na­ukowcy z Uni­ver­sity of Mas­sa­chus­sets w Lo­well od­kryli, że sza­fran in­dyj­ski, po­pu­lar­nie zwany kur­kumą, główny skład­nik curry, może być do­sko­na­łym wy­kry­wa­czem ma­te­ria­łów wy­bu­cho­wych. Ame­ry­kań­scy na­ukowcy pro­wa­dzili ba­da­nia nad wy­kry­wa­niem ma­te­ria­łów wy­bu­cho­wych przy po­mocy spek­tro­sko­pii flu­ore­scen­cyj­nej UV. Ich ce­lem było opra­co­wa­nie ta­niego urzą­dze­nia do wy­kry­wa­nia min lą­do­wych.

Na świe­cie znaj­duje się od 60 do 70 mln min lą­do­wych, dla­tego po­trze­bu­jemy ta­niego, po­ręcz­nego, bar­dzo czu­łego i ła­twego w ob­słu­dze urzą­dze­nia do ich wy­kry­wa­nia – po­wie­dział dr Abhi­shek Ku­mar, kie­row­nik pro­jektu

Spek­tro­sko­pia flu­ore­scen­cyjna to me­toda ana­lizy składu che­micz­nego. Próbka oświe­tlana jest świa­tłem, które wzbu­dza emi­sję pro­mie­nio­wa­nia cha­rak­te­ry­stycz­nego dla da­nego ma­te­riału. Czą­steczki ma­te­ria­łów wy­bu­cho­wych, za­war­tych w płytko umiesz­czo­nych mi­nach lą­do­wych, roz­miesz­czo­nych w kra­jach o cie­płym i umiar­ko­wa­nym kli­ma­cie, pod wpły­wem cie­pła prze­ni­kają do po­wie­trza. Można je wy­kryć, je­śli zwiążą się z okre­ślo­nymi sub­stan­cjami zwa­nymi wskaź­ni­kami.

Taki wskaź­nik po­siada wła­śnie kur­kuma – żół­to­po­ma­rań­czową sub­stan­cję zwaną kur­ku­miną. Łą­cząc się z za­war­tymi w po­wie­trzu czą­stecz­kami ma­te­ria­łów wy­bu­cho­wych kur­ku­mina zmie­nia swoje wła­ści­wo­ści emi­to­wa­nia świa­tła. Oświe­tlony roz­twór kur­ku­miny za­czyna sam emi­to­wać świa­tło o in­nej bar­wie niż świa­tło pa­da­jące.

Pod wpły­wem ma­te­riału wy­bu­cho­wego to „wtórne” świa­tło zmie­nia barwę — w róż­nym stop­niu, za­leż­nie od ro­dzaju ma­te­riału wy­bu­cho­wego. Aby uła­twić po­miary, ze­spół dr Ku­mara zwią­zał kur­kumę z po­li­di­me­ty­lem si­lok­sa­no­wym (PDMS) – po­li­me­rem, który w tem­pe­ra­tu­rze po­ko­jo­wej daje lepką prze­zro­czy­stą war­stwę. Za­wie­szona w PDMS kur­kuma w po­staci cien­kiej błonki na szkla­nej płytce de­tek­tora była oświe­tlana ża­rów­kami LED. W przy­padku obec­no­ści ma­te­ria­łów wy­bu­cho­wych świa­tło prze­cho­dzące przez płytkę było ciem­niej­sze. Pod płytką znaj­do­wał się ze­staw czuj­ni­ków, z któ­rych każdy był wraż­liwy na inną część widma świetl­nego. Re­du­kuje to ry­zyko fał­szy­wych alar­mów i po­zwala wy­kryć typ ma­te­riału wy­bu­cho­wego. W te­stach czuj­nik z kur­kumą wy­kry­wał ma­te­riały wy­bu­chowe w stę­że­niu 80 czą­ste­czek na mi­liard czą­ste­czek po­wie­trza.

Jed­nak, jak twier­dzi dr Ku­mar, do wy­kry­wa­nia no­wo­cze­snych min lą­do­wych po­trzebna jest jesz­cze więk­sza czu­łość. Ze­spół pra­cuje więc nad sub­stan­cjami wskaź­ni­ko­wymi, które do­dane do kur­kumy zwięk­szą do­kład­ność wy­kry­wa­nia ma­te­ria­łów wy­bu­cho­wych.
/​
foto — sxc 

Powiązane materiały: