Przejdź do treści

Nauka na stadionie

Sport do­starcza wielu emocji, za­równo ki­bicom, jak i spor­towcom. Jak wy­ja­śnić za­cho­wania jed­nych i drugich?

Dziś psy­cho­logia jest sze­roką i po­pu­larną nauką. Swoje za­sto­so­wanie znaj­duje w wielu dzie­dzi­nach – oświacie, me­dy­cynie, wy­miarze spra­wie­dli­wości, re­klamie. Psy­cho­logia od­grywa też coraz istot­niejszą rolę w spo­rcie. To ona tłu­maczy za­cho­wania ki­biców i po­ka­zuje jakie emocje to­wa­rzyszą im pod­czas roz­grywek, a przede wszystkim po­maga za­wod­nikom w osią­gnięciu jak naj­lep­szego wy­niku sportowego.

Wspólne prze­ży­wanie

Zja­wisko ki­bi­co­wania jest nie­od­łączną czę­ścią sportu. Trudno wy­obrazić sobie ja­ki­kol­wiek mecz bez oglą­da­jącej go pu­blicz­ności. Ki­bi­co­wanie w formie znanej nam dziś ist­nieje do­piero od XIX w. Wła­śnie wtedy na­ro­dziły się gry ze­spo­łowe, a wraz z nimi kluby wokół któ­rych za­częła gro­ma­dzić się pu­blicz­ność po­łą­czona wspólną więzią i ideą. W tym kon­tek­ście mo­żemy mówić o grupie spo­łecznej, bo ki­bice iden­ty­fi­kują się z daną dru­żyną i mają wspólny cel jakim jest zwy­cię­stwo – wy­ja­śnia Marta Ko­ła­cińska, psy­cholog spor­towy. Dru­żyna jest czymś ko­lek­tywnym, na­szym, więc razem jej ki­bi­cu­jemy – do­daje. Ki­bice w swojej grupie re­ali­zują dwie po­trzeby – przy­na­leż­ności i ry­wa­li­zacji. I choć nie za­wsze się znają to współ­dzia­łają ze sobą i wza­jemnie na siebie od­dzia­łują. To z kolei po­wo­duje wspólne prze­ży­wanie emocji, za­równo po­zy­tyw­nych jak i ne­ga­tyw­nych, w za­leż­ności od prze­biegu i wy­niku spo­tkania. Obec­ność in­nych jest też bardzo silnym po­bu­dze­niem, dla­tego uczucia, jakie to­wa­rzyszą ki­bicom na sta­dionie są nie­po­rów­ny­walne z tymi, które po­ja­wiają się np. u ludzi oglą­da­ją­cych mecz w telewizji.

Emocje na boisku

Silne emocje wy­stę­pują także u za­wod­ników. Często pod­da­wani są presji tre­nerów, me­diów i, oczy­wi­ście ki­biców. Fani mają ogromne ocze­ki­wania wobec spor­towców – nie każdy może wy­trzymać takie ob­cią­żenie. Czy w ta­kiej sy­tu­acji do­ping jest po­mocny? Jest coś w stwier­dzeniu, że ina­czej gra się mecz u siebie, a ina­czej na wy­jeź­dzie. Za­wod­nicy często mówią, że pod­czas meczu czuli po­zy­tywną energię bi­jącą od ki­biców. Nie bez zna­czenia jest fakt, że cały sta­dion wy­peł­niony jest ludźmi, którzy nam sprzy­jają – mówi Marta Ko­ła­cińska. Za­znacza jednak, że w trakcie całej ry­wa­li­zacji za­wod­nicy bar­dziej niż na do­pingu kon­cen­trują się na za­daniu, jakie mają do wy­ko­nania – od niego głównie za­leży zwy­cię­stwo lub po­rażka. Na zwy­cię­stwo w meczu czy za­wo­dach wpływ ma rów­nież na­sta­wienie spor­towca. W po­wie­dzeniu, że sukces rodzi się w głowie jest sporo racji. Wynik uza­leż­niony jest nie tylko od za­cho­wania na bo­isku, ale także od mo­ty­wacji i po­czucia pew­ności siebie, które po­ja­wiają się przed wej­ściem na sta­dion. Tu wła­śnie swoją rolę od­grywa psy­cholog sportowy.

Nie tylko motywacja

Często się myśli, że główną funkcją psy­cho­loga spor­to­wego jest to mo­ty­wo­wanie. Tak na­prawdę, mó­wiąc bardzo ogólnie, psy­cholog po­maga za­wod­ni­kowi w bu­do­waniu coraz więk­szej świa­do­mości siebie – tłu­maczy Ko­ła­cińska. Spor­towcy muszą wie­rzyć w swoje umie­jęt­ności, znać swoje moż­li­wości i po­ten­cjał. Dzięki tej świa­do­mości le­piej re­ali­zują swoje cele i za­dania. Chodzi o to, by psy­chika nie prze­szko­dziła w tym, by na za­wo­dach po­kazać 100% moż­li­wości wy­uczo­nych na tre­ningu. Uszcze­gó­ła­wiając, psy­cholog spor­towy po­maga za­wod­nikom uświa­domić sobie jakie emocje im to­wa­rzyszą, jak po­winni sobie ra­dzić z na­pię­ciem psy­chicznym i fi­zjo­lo­gicznym. W tym celu sto­suje się roz­maite tech­niki re­lak­sacji i re­gu­lacji po­ziomu po­bu­dzenia. Czy wy­starczy jedno spo­tkanie z psy­cho­lo­giem by za­wodnik mógł po­ra­dzić sobie z emo­cjami? Po­je­dyncza wi­zyta to tak na­prawdę tylko kon­sul­tacja, która po­zwala na­świe­tlić pewne pro­blemy – za­uważa Marta Ko­ła­cińska – Tutaj po­trzebna jest sys­te­ma­tycz­ność, tak samo jak w tre­ningu fi­zycznym. Psy­cho­logia po­winna być jego uzupełnieniem.

Psy­cho­logia kolektywna

Psy­cholog spor­towy po­maga nie tylko po­je­dyn­czym za­wod­nikom, ale także całym ze­społom. Oczy­wi­ście w za­leż­ności od dys­cy­pliny i jej spe­cy­fiki zwraca się uwagę na różne rzeczy, nie­mniej wy­różnić można pewne wspólne ele­menty. Współ­pra­cu­jący z dru­żyną psy­cholog stara się przede wszystkim usprawnić ko­mu­ni­kacje gru­pową. Po­maga w bu­do­waniu więk­szej spój­ności i od­na­le­zieniu wspól­nego celu, który jest zbieżny z in­dy­wi­du­al­nymi ce­lami za­wod­ników. Psy­cholog spor­towy często współ­pra­cuje z samym tre­nerem i udziela mu wska­zówek zwią­za­nych z pro­wa­dze­niem dru­żyny. Rola psy­cho­loga nie kończy się po meczu. Po roz­gryw­kach przy­chodzi czas ana­lizę i wy­cią­gnięcie wnio­sków. Dzięki temu psy­cholog może zwe­ry­fi­kować do­tych­cza­sowy plan dzia­łania i go skorygować.

Powiązane materiały: