Przejdź do treści

Tadek Niejadek zaczyna jeść

Nie­ja­dek po­trafi dać w kość ca­łej ro­dzi­nie. Cza­sami mama, tata, bab­cia, dzia­dek czy cio­cia bez­sku­tecz­nie na­ma­wiają wierz­ga­jące i krzy­czące dziecko do zje­dze­nia choć kęsa. Nie po­maga od­wra­ca­nie uwagi przy po­mocy za­bawy, stra­sze­nie czy na­wet wręcz kar­mie­nie na siłę.

Je­dy­nym skut­kiem bę­dzie wzmo­żony bunt ma­lu­cha i jesz­cze więk­sza nie­chęć do je­dze­nia. Nie­któ­rzy ro­dzice prze­cho­dzą praw­dziwą ge­hennę z ta­kim Tad­kiem Nie­jad­kiem. Co zro­bić gdy „ły­żeczka za ma­mu­się, ły­żeczka za ta­tu­sia” nie po­maga?

Na­ukowcy z z Cor­nell Uni­ver­sity (CU) i z Lon­don Me­tro­po­li­tan Uni­ver­sity od­kryli pro­sty spo­sób jak za­chę­cić nie­jadki do spo­ży­wa­nia po­sił­ków. Wy­star­czy za­dbać o ko­lor na ta­le­rzu. Szcze­gól­nie atrak­cyjne dla nich są kom­po­zy­cje po­kar­mów zło­żone z sied­miu róż­nych ele­men­tów w sze­ściu ko­lo­rach. Tak barwne po­siłki wy­dają się dzie­ciom bar­dziej atrak­cyjne, niż do­ro­słym, któ­rym z re­guły na ta­le­rzu wy­star­czają trzy ele­menty i ty­leż ko­lo­rów — prze­ko­nują na­ukowcy.

To, co po­doba się dzie­ciom, bar­dzo różni się od tego, co działa na ro­dzi­ców — po­wie­dział eks­pert w dzie­dzi­nie za­cho­wań ży­wie­nio­wych z CU, Brian Wan­sink — na­sze ba­da­nie po­ka­zuje, jak wpro­wa­dzić zmiany, aby bro­kuły i ryba za­częły się wy­da­wać ma­łym Jul­kom i Szym­kom bar­dziej ape­tyczne niż kie­dy­kol­wiek wcze­śniej.

Na­ukowcy do­szli do ta­kiego wnio­sku po do­świad­cze­niu, w któ­rym wzięło udział 23 dzieci w wieku od 9 do 11 lat i 46 do­ro­słych. Wszyst­kim po­ka­zy­wano peł­no­wy­mia­rowe zdję­cia 48 po­sił­ków na ta­ler­zach w róż­nych kom­bi­na­cjach. Por­cje róż­niły się liczbą po­zy­cji na ta­ler­zach i spo­so­bem roz­miesz­cze­nia. W po­rów­na­niu z do­ro­słymi dzieci wo­lały ta­le­rze, na któ­rych było wię­cej ele­men­tów i barw. Istotne było rów­nież to jak po­szcze­gólne pro­dukty były uło­żone – dzie­ciom po­do­bało się uło­że­nie pro­duk­tów do­okoła ta­le­rza, w do­datku w wy­raźne wzory, do­ro­śli zaś wo­leli je­dze­nie po­środku ta­le­rza.

O ile więk­szość ba­dań do­ty­czą­cych pre­fe­ren­cji po­kar­mo­wych u dzieci i do­ro­słych kon­cen­tro­wała się do­tąd na „smaku, za­pa­chu i skła­dzie”, te­raz ze­bra­li­śmy wy­niki po­ka­zu­jące, że na lu­dzi zdają się wy­raź­nie wpły­wać kształty, wiel­kość i fi­zyczny wy­gląd po­karmu, który jest im pre­zen­to­wany — pod­su­mo­wali na­ukowcy.

War­to­ści od­żyw­cze, wspa­niały smak i ku­szący wy­gląd… Mo­że­cie pod­po­wie­dzieć ja­kiś spraw­dzony prze­pis dla nie­jadka?

Powiązane materiały: