Przejdź do treści

Stan konta, a stan zdrowia

Pie­niądze szczę­ścia nie dają lecz każdy chce to spraw­dzić oso­bi­ście – na­pisał kiedyś Stefan Ki­sie­lewski. Choć brzmi to lo­gicznie nie do końca musi być praw­dziwe, co udo­wad­niają na­ukowcy z Kanady.

We­dług ba­dania prze­pro­wa­dzo­nego w lipcu tego roku 22% Ka­na­dyj­czyków stwier­dziło, że jest w do­sko­nałym stanie zdrowia. Wśród osób o do­cho­dach w ro­dzinie nie­prze­kra­cza­ją­cych 30.000 do­larów ka­na­dyj­skich, tylko 39% do­brze oce­niło swoje zdrowie. W grupie za­ra­bia­jącej przy­naj­mniej dwa razy więcej, prze­ko­nanie o do­brym stanie zdrowie wy­ra­żało aż 68% osób. O czym może to świad­czyć? Ba­danie udo­wod­niło za­leż­ności między stanem zdrowia a wy­kształ­ce­niem i… stanem konta.

Osoby z cień­szym port­felem mają prze­ważnie średnie wy­kształ­cenie i swoje zdrowie oce­niają jako „w miarę” lub „nie­naj­lepsze”. Jest to zwią­zane między in­nymi z wy­ży­wie­niem czy na przy­kład ak­tyw­no­ścią fi­zyczną. Le­piej wy­kształ­ceni i bo­gatsi za­razem Ka­na­dyj­czycy po prostu są bar­dziej ak­tywni, zatem rza­dziej niż bied­niejsi ro­dacy mają pro­blemy z nadwagą.

Pełne konto w banku wpływa także na spo­kojny sen. W tej wła­śnie grupie aż 81% osób prze­sypia dziennie od 6 do 8 go­dzin dziennie. Wśród bied­niej­szych Ka­na­dyj­czyków wy­ni­kiem takim może po­chwalić się 66%.

Bez względu na roczne do­chody Ka­na­dyj­czycy za­sta­na­wiają się co zrobić ze swoim zdro­wiem. Go­rzej za­ra­bia­jący przy­znają czę­ściej, że ich przy­zwy­cza­jenia ży­wie­niowe wy­ma­gają zmian na lepsze. Co cie­kawe, aż po­łowa Ka­na­dyj­czyków uważa, że na ak­tyw­ność fi­zyczną trudno zna­leźć czas, a w do­datku – że jest to drogie.

Ba­danie nie od­po­wiada na py­tanie, czy bied­niejsi są bied­niejsi, dla­tego że mają gorsze zdrowie, czy też mają gorsze zdrowie dla­tego, że są ubożsi.

Powiązane materiały: