Przejdź do treści

Papieros nie szkodzi — pal licho!

Pa­le­nie szko­dzi — głosi czę­sto po­wta­rzana opi­nia. Prze­waż­nie przez osoby, które nie palą. Ich ar­gu­men­tów nie chcą usły­szeć pa­la­cze. Po­nie­kąd mają ra­cję. Pa­le­nie wcale nie jest szko­dliwe.

Do­kład­nie — MOŻE nie być szko­dliwe, je­śli pali się od­po­wied­nie pa­pie­rosy. Pod wa­run­kiem, że pali się pa­pie­rosa, który zo­stał wy­pro­du­ko­wany zgod­nie ze wska­zów­kami na­ukow­ców z Cor­nell Uni­ver­sity. Zna­leźli oni po­noć roz­wią­za­nie, które sprawi, że na­łóg mi­ło­śni­ków dymka bę­dzie nieco mniej groźny. Pod­kre­ślamy: nieco.

Na­ukowcy zaj­mu­jąc się pa­la­czami i ba­da­jąc same pa­pie­rosy do­szli do wnio­sku, że wy­ko­rzy­stu­jąc w fil­trach eks­trakty na­tu­ral­nych utle­nia­czy, można dość sku­tecz­nie ogra­ni­czyć ilość prze­do­sta­ją­cych się przez filtr wol­nych rod­ni­ków. To one mię­dzy in­nymi są od­po­wie­dzialne za po­wsta­wa­nie no­wo­two­rów.

Wy­ko­rzy­sta­nie tej wie­dzy może po­móc ogra­ni­czyć ry­zy­kowne skutki pa­le­nia — pod­kre­śla je­den z au­to­rów tek­stu z ba­dań, dr Bo­ris Dzil­ko­vski — jako że wolne rod­niki są wielką grupą kar­ci­no­ge­nów.

To, żeby pa­pie­rosy były mniej szko­dliwe, jest te­ma­tem wielu ba­dań. Na­ukowcy udo­wad­niali mię­dzy in­nymi, że he­mo­glo­bina, a więc zwią­zek obecny w czer­wo­nych krwin­kach umoż­li­wia­jący trans­port tlenu oraz wę­giel ak­tywny także mogą ogra­ni­czyć ilość wol­nych rod­ni­ków w pa­pie­ro­so­wym dy­mie. Choć wy­niki tych ba­dań mo­głyby ura­to­wać nie­jed­nego na­ło­go­wego pa­la­cza, kon­cerny ty­to­niowe nie były za­in­te­re­so­wane ich wdro­że­niem ze względu na koszty.

Pa­le­nie za­tem na­dal może być groźne. Nie wspo­mi­na­jąc już o tym, że wpraw­dzie filtr może ura­to­wać sa­mego pa­la­cza, ale czy rów­nie sku­tecz­nie ochroni osoby nie­pa­lące, ale wdy­cha­jące wy­do­by­wa­jący się z tego su­per pa­pie­rosa dym?

Powiązane materiały:

  • Brak powiązanych materiałów