Przejdź do treści

Mieć fryzurę jak Bruce Willis czy jak Einstein?

Nie­tety nie wszyscy łysi są tak przy­stojni jak Bruce Willis. Tracąc włosy część brzyd­szej po­łowy ludz­kości traci też pew­ność siebie. Ra­to­wanie sy­tu­acji przez za­cze­sy­wanie resztek włosów na przód może nieco po­prawić sa­mo­po­czucie, ale nie jest naj­lep­szym roz­wią­za­niem problemu.

Na rynku do­stęp­nych są dzie­siątki naj­róż­niej­szych pro­duktów oraz za­biegów po­ma­ga­ją­cych osobom, które stra­ciły włosy. Prawie wszystkie te me­tody i tech­niki są jednak za­bie­gami ko­sme­tycz­nymi. Do­dajmy, że bardzo dro­gimi i nie za­wsze skutecznymi.

Na ra­tunek przy­chodzi współ­czesna nauka, która pro­po­nuje… klo­no­wanie włosów! Za­bieg ten po­lega na po­braniu ze skóry pa­cjenta ko­mórek ma­cie­rzy­stych od­po­wie­dzial­nych za wy­twa­rzanie włosa, a na­stępnie ich sklo­no­waniu na szalce Pe­triego oraz wstrzyk­nięciu w od­po­wiednie miejsce na skórze głowy. W ten sposób osoba po­sia­da­jąca resztki włosów na głowie może po­wielić je ty­siące, a nawet mi­liony razy. Nie iste­nieje tutaj żaden limit ilo­ściowy.
W teorii, dzięki temu za­bie­gowi można mieć gęstą czu­prynę 100 pro­cen­towo na­tu­ral­nych, bo po­wsta­łych z na­szego ma­te­riału ge­ne­tycz­nego włosów.

Do­tych­cza­sowe ba­dania są bardzo obie­cu­jące. Kil­ku­nastu grupom ba­daw­czym udało się sklo­nować z suk­cesem mieszki wło­sowe. Do „roz­pra­co­wania” na­uko­wego po­zo­stał jeszcze pro­blem zwięk­szenia liczby mieszków wło­so­wych z jed­nego włosa. Jak na razie z jed­nego włosa na­ukowcy są w stanie wy­pro­du­kować za­le­dwie jeden lub dwa sklo­no­wane włosy. Istotne jest także, aby wy­ra­sta­jący włos był od­po­wied­niej gru­bości, rósł w od­po­wiednim kie­runku, tak aby nasza głowa nie wy­glą­dała jak kłębek splą­ta­nych nici, oraz w przy­padku osób z krę­co­nymi wło­sami – kręcił się do­kładnie w tak samym stopniu jak reszta włosów.

Nie­wia­domą jest rów­nież to czy w no­wych miesz­kach wło­so­wych włos przej­dzie swój pełny cykl wzrostu oraz czy w razie jego za­koń­czenia w mieszku po­wstanie nowy włos. Aby uzy­skać od­po­wiedzi na te py­tania mu­simy po­czekać na osta­teczne re­zul­taty ma­ją­cych obecnie miejsce te­stów kli­nicz­nych na lu­dziach. Jest to kwe­stia kilku naj­bliż­szych miesięcy.

Być może już w 2012 lub 2013 ta­buny ły­sych i ły­sie­ją­cych będą sztur­mować kli­niki ofe­ru­jące tą nowa tech­no­logię. Wszyscy będą chcieli mieć włosy. I co na to Bruce Willis?

Powiązane materiały: