Przejdź do treści

Gry miejskie

Urban Play­ground, En­co­unter, De­koder War­szawski, Uratuj świat przed za­gładą ato­mową – to tylko kilka przy­kładów gier miej­skich. W ar­ty­kule z 2011 roku Olga No­wa­kowska pisze, że są to gry, dla któ­rych planszą jest miasto. To po nim prze­miesz­czają się uczest­nicy, to jego uliczki, za­bytki i opusz­czone za­ka­marki sta­nowią prze­strzeń rozgrywki.

Olga No­wa­kowska dzieli gry miej­skie na pa­sjo­nackie, edu­ka­cyjne i ko­mer­cyjne. Gry pierw­szego typu, na przy­kład te spod mię­dzy­na­ro­do­wego szyldu En­co­unter, or­ga­ni­zo­wane są od­dolnie przez pry­wat­nych mi­ło­śników ta­kiej formy roz­rywki i nie­rzadko za­wie­rają silnie za­zna­czony składnik współ­za­wod­nictwa. Tego ro­dzaju for­muła szcze­gólnie sprzyja pod­trzy­my­waniu więzi między uczest­ni­kami, a zatem two­rzeniu grup, które trwają rów­nież po za­koń­czeniu zabawy.

Or­ga­ni­za­torem gier edu­ka­cyj­nych jest kto inny: in­sty­tucje pań­stwowe i or­ga­ni­zacje po­za­rzą­dowe. Tutaj na­cisk pada ra­czej na wy­cho­wanie pa­trio­tyczne, kul­tu­ralne czy hi­sto­ryczne – mniej jest ry­wa­li­zacji i nie pełni ona za­sad­ni­czej funkcji. Gry takie mogą to­wa­rzy­szyć ob­chodom rocznic i oma­wianiu lektur szkol­nych, pro­mować muzea bądź bi­blio­teki. Nie oznacza to, że bra­kuje w nich rozrywki!

Po­zo­stały jeszcze gry ko­mer­cyjne, urzą­dzane przez biura po­dróży i wy­spe­cja­li­zo­wane przed­się­bior­stwa. Służą one między in­nymi pro­mo­waniu marki, uświet­nianiu wie­czorów pa­nień­skich lub ka­wa­ler­skich, in­te­gro­waniu pra­cow­ników danej firmy.

Gry miej­skie pod pewnym względem są po­dobne do al­ter­nate re­ality games. Tak jak i one wpro­wa­dzają kom­po­nent gry – składnik lu­dyczny – do prze­strzeni, w której nie był dotąd wi­doczny. W ten sposób mogą nie tylko przy­nieść dobrą za­bawę, ale rów­nież przy­czynić się do zmiany po­strze­gania da­nego miasta lub ja­kiejś jego części. Jako zja­wisko po­gra­niczne, prze­ła­mu­jące po­dział po­między grą a tym, co nią nie jest, budzą cie­ka­wość nie tylko swoich uczest­ników, lecz także na­ukowców. Je­żeli chcecie za­pytać tych ostat­nich, co sądzą o grach miej­skich, za­pra­szamy na Po­li­buda Ga­ming Zone!

Więcej nauki o grach na „Po­li­buda Ga­ming Zone”


Li­cense
AttributionNoncommercialShare AlikeSome ri­ghts re­se­rved by Paco CT

Powiązane materiały: