Przejdź do treści

Człowiek pierwotny w centrum handlowym

In­no­wa­cyjna go­spo­darka, ko­smiczne tech­no­logie, smart­fony, lap­topy, ta­blety… Choć co­dziennie ko­rzy­stamy z no­wo­cze­snych ga­dżetów oka­zuje się, że nadal nie­wiele róż­nimy się od czło­wieka pier­wot­nego. Naj­le­piej widać to pod­czas za­kupów w cen­trach handlowych.

Zanim jeszcze roz­po­częła się walka o ogień, czło­wiek mu­siał za­dbać o je­dzenie. Po­lował bądź zbierał to, co nada­wało się na naj­bliższy po­siłek. Dzi­siaj by pod­grzać obiad nie po­trze­bu­jemy nawet ognia, bo sko­rzy­stać mo­żemy z ku­chenki mi­kro­fa­lowej, ale zwy­czaje które wy­kształ­ciły się w cza­sach pier­wot­nych prze­trwały do dziś. Tak przy­naj­mniej twierdzą na­ukowcy z Uni­ver­sity of Mi­chigan, którzy dys­kretnie ob­ser­wo­wali nasze za­cho­wanie po­dzas za­kupów w cen­trach han­dlo­wych. Nasze wy­prawy do tych przy­bytków przy­po­mi­nają ponoć wy­prawy łowieckie.

Już nasi pra… pra… pra­przod­kowie mieli pod­czas ta­kich wy­praw ściśle okre­ślone role. Inne przy­pa­dały męż­czy­znom, inne ko­bietom. Czy teraz jest ina­czej? Nie!

Jeśli two­rzycie parę i wspólnie wy­bie­racie się na łowy… to znaczy za­kupy, warto po­znać zwy­czaje przy­pi­sane do po­szcze­gól­nych ról. Być może bę­dzie to po­mocne, by uniknąć nie­po­trzeb­nych walk i na­pięć w sklepach.

Ty­powy męż­czyzna naj­chęt­niej robi za­kupy w bardzo zor­ga­ni­zo­wany, szybki i prosty sposób. Skła­dają się na nie aż trzy ele­menty: wejść do sklepu, kupić, wyjść.

Ty­powa ko­bieta robi za­kupy zu­pełnie ina­czej i choć jej po­stę­po­wanie można wy­ja­śnić w sposób na­ukowy, nie jest ono proste i składa się z o wiele więk­szej ilości ele­mentów niż u męż­czyzny. Zanim za­padnie de­cyzja o tym co ze­brać, czy ra­czej kupić, ko­bieta musi do­kła­danie prze­ana­li­zować ma­te­riał, z ja­kiego wy­ko­nany zo­stał pro­dukt, kolor i oczy­wi­ście cenę. Tyle na po­czątek. Potem do­chodzą ko­lejne py­tania i analizy.

Dla­czego tak jest? Da­niel Kruger z Uni­ver­sity of Mi­chigan twierdzi, że to wła­śnie ko­biety zaj­mo­wały się kiedyś zbie­ra­niem ro­ślin i grzybów. Mu­siały orien­tować się, które owoce czy ro­śliny nada­wały się do je­dzenia i nie gro­ziły otru­ciem. Roz­po­zna­wały to po do­kła­danej ob­ser­wacji ko­loru i za­pachu. To wła­śnie może być wy­ja­śnienie tak dłu­giego czasu, jakie współ­czesne ko­biety spę­dzają na zakupach.

Nie­prawdą jest zatem, że chodzi tylko o przy­jem­ność na­by­wania pięk­nych, no­wych rzeczy. W tak dłu­gich za­ku­pach ważne jest rów­nież to, że wła­śnie tego się szuka. Zda­niem na­ukowców panie dużo le­piej od męż­czyzn orien­tują się, kiedy okre­ślony ro­dzaj pro­duktu zo­stanie wy­sta­wiony na wy­prze­daży. Wciąż rów­nież spę­dzają dużo więcej czasu, za­sta­na­wiając się nad wy­borem ide­al­nego prezentu.

Męż­czyźni idąc do sklepu do­kładnie znają cel swej wi­zyty. Dla­tego też ich wy­bory są tak proste, a czas spę­dzony na za­ku­pach tak krótki. To rów­nież na­ukowcy tłu­maczą na­wy­kami czło­wieka pier­wot­nego, który mu­siał bardzo szybko wracać ze zdo­bytym mięsem z polowania.

Bo­gatsi o usta­lenia na­ukowców mo­żecie teraz bacznie ob­ser­wować za­cho­wania swoje i in­nych pod­czas za­kupów. Sprawdźcie, czy mieli rację. Na ko­niec ży­czymy wam uda­nych łowów! Już nie­długo przyj­dzie czas na świą­teczne zakupy!

Po­lo­wanie dawno, dawno temu, być może cał­kiem nie­da­leko stąd..:

Zu­pełnie nie tak dawno, być może cał­kiem nie­da­leko stąd..:

Powiązane materiały: