Przejdź do treści

C8 H11 N czyli miłość

Czy to jest mi­łość, czy to jest ko­cha­nie..? Po­rywy to serca, czy zwy­kła che­mia? Czy da się ją ja­koś ra­cjo­nal­nie wy­tłu­ma­czyć? Czy rze­czy­wi­ście tra­cimy głowę, gdy je­ste­śmy za­ko­chani?

Cza­sami sły­szymy o za­ko­cha­niu się od pierw­szego wej­rze­nia. Na­ukowcy twier­dzą jed­nak, że jest to nie­moż­liwe. Po­wstał na­wet wzór na mi­łość. Opra­co­wał go Ger­hard Crom­bach, nie­miecki uczony. Mi­łość to nic in­nego niż C8 H11 N, czyli fe­ny­lo­ety­lo­amina PEA. To wła­śnie ten zwią­zek wy­wo­łuje u nas szyb­sze bi­cie serca, to przez niego tra­cimy od­dech i przez niego ści­ska nas w dołku. Trudno nam rów­nież ze­brać my­śli. Nie mamy ape­tytu, nie od­czu­wamy zmę­cze­nia. Fe­ny­lo­ety­lo­amina działa na nas jak nar­ko­tyk. Jed­nak jego po­ja­wie­nie się w na­szym or­ga­ni­zmie ma zwią­zek z ja­kąś kon­kretną osobą.

Czy za mi­łość od­po­wiada bar­dziej serce, czy ro­zum?

To dość pod­stępne py­ta­nie, od­po­wie­dzia­ła­bym, że mózg, ale serce rów­nież bie­rze udział w tym pro­ce­sie — mówi Ste­pha­nie Or­ti­gue, która na­ukowo za­jęła się sprawą mi­ło­ści — ak­ty­wa­cja w pew­nych ob­sza­rach mó­zgu może sty­mu­lo­wać serce i po­wo­do­wać mo­tyle w brzu­chu, z ko­lei pewne ob­jawy, za które czę­sto uwa­żamy, że od­po­wie­dzialne jest serce, w rze­czy­wi­sto­ści po­cho­dzą z mó­zgu.

Ba­da­nia prze­pro­wa­dzone przez Ste­pha­nie Or­ti­gue z Sy­ra­cuse Uni­ver­sity po­twier­dzają, że za­ko­cha­nie może wy­wo­ły­wać ta­kie same stany eu­fo­rii jak nar­ko­tyki. Uczu­cie to ma także wpływ na in­te­lek­tu­alne ob­szary mó­zgu.

Oka­zuje się, że samo za­ko­cha­nie się trwa za­le­d­wie jedną piątą se­kundy. Na tyle krótko, że można na­wet ten mo­ment prze­ga­pić. Gdy się za­ko­chu­jemy, w na­szym mó­zgu za­czyna rów­no­le­gle pra­co­wać 12 róż­nych re­gio­nów, które uru­cha­miają po­wsta­nie sub­stan­cji che­micz­nej wy­wo­łu­ją­cej eu­fo­rię. Za­czy­nają za­tem na nas wpły­wać do­pa­mina, oksy­to­cyna, ad­re­na­lina i wa­zo­pre­syna. To wspa­niałe uczu­cie wpływa także na za­awan­so­wane funk­cje po­znaw­cze.

Jesz­cze inni na­ukowcy stwier­dzili, że ten po­ziom czyn­nika wzro­stu ner­wów we krwi rów­nież jest zna­cząco wyż­szy u osób, które wła­śnie się za­ko­chały. Od­grywa on ważną rolę w tym co na­zy­wamy za­ko­cha­niem od pierw­szego wej­rze­nia.

Pod­czas za­ko­cha­nia ak­tywne są różne czę­ści mó­zgu. Na przy­kład mi­łość na­miętna wy­wo­ły­wana jest przez ob­szar od­po­wie­dzialny za na­gra­dza­nie, a także wiąże się z za­awan­so­wa­nymi funk­cjami po­znaw­czymi.

Tyle na­uko­wego po­dej­ścia. Czy jed­nak osobę za­ko­chaną wszyst­kie te ba­da­nia in­te­re­sują?

Po­nie­waż dzi­siaj mamy wa­len­tynki zo­stawmy na chwilę te wszyst­kie wzory i eks­pe­ry­menty… Pro­po­nu­jemy dwa utwory, które rów­nież mogą wy­wo­łać szyb­sze bi­cie serca…

Powiązane materiały: