Przejdź do treści

Wpisy oznaczone ‘korek’

Podgląd: Przed nami szampańska zabawa — poznajmy zatem szampana ;)

Przed nami szampańska zabawa — poznajmy zatem szampana ;)

Przed nami Syl­we­ster i za­bawa do bia­łego rana, któ­rej wam ży­czymy! Niech bę­dzie szam­pań­ska! A pro­pos… Szam­pan jest je­dy­nym wi­nem, po wy­pi­ciu któ­rego ko­bieta po­zo­staje piękną — mó­wiła o nim Ma­dame de Pom­pa­dour. Ze względu na „wy­bu­chowe” wła­ści­wo­ści tego trunku na­zy­wano go wi­nem dia­bła. W każ­dym ra­zie bez wina z bą­bel­kami i strze­la­nia kor­kami przy otwie­ra­niu bu­te­lek nie wy­obra­żamy so­bie Syl­we­stra. […]

Podgląd: Jak szybko rozsadzić pasażerów w samolocie?

Jak szybko rozsadzić pasażerów w samolocie?

Szyb­kie, nie­stre­su­jące wej­ście do sa­mo­lotu? Można oczy­wi­ście ku­pić drogi bi­let z wy­zna­czo­nym miej­scem, albo tani bi­let i do­dat­kowo opła­cić pierw­szeń­stwo wej­ścia do sa­mo­lotu. Jedna i druga me­toda nie gwa­ran­tuje kom­for­to­wego zaj­mo­wa­nia miej­sca. Warto być może sko­rzy­stać z opra­co­wa­nia bar­dziej na­uko­wego? Oto in­struk­cja: pa­sa­że­ro­wie zaj­mują miej­sca naj­pierw przy oknach, ale nie każde od razu, tylko co drugi rząd. To daje […]

Jak system sygnalizacji świetlnej traktuje rowerzystów?

Do­da­tek do au­dy­cji nr 8 Jak sys­tem sy­gna­li­za­cji świetl­nej trak­tuje ro­we­rzy­stów?

Co się dzieje w razie awarii systemu sygnalizacji świetlnej?

Do­datke do au­dy­cji nr 8 Co się dzieje w ra­zie awa­rii sys­temu sy­gna­li­za­cji świetl­nej?

Audycja 8 – Jak przeżyć w mieście, czyli o systemach sterowania ruchem

Jak do­trzeć naj­prost­szą drogą z punktu A do punktu B, nie gu­biąc się po dro­dze i nie sto­jąc w kor­kach? Skąd sa­te­lita wie, że to wła­śnie nas ma pil­no­wać? Dla­czego cza­sem za­miast do domu pro­wa­dzi nas wprost do je­ziora?

Audycja 7 – Jak się nie zgubić, czyli o systemach nawigacji

Jak do­trzeć naj­prost­szą drogą z punktu A do punktu B, nie gu­biąc się po dro­dze i nie sto­jąc w kor­kach? Skąd sa­te­lita wie, że to wła­śnie nas ma pil­no­wać? Dla­czego cza­sem za­miast do domu pro­wa­dzi nas wprost do je­ziora?