Przejdź do treści

Wpisy oznaczone ‘druk’

Podgląd: Wyhodowane ucho

Wyhodowane ucho

Długo nad nim pra­co­wali, a gdy już opra­co­wali od­po­wied­nią me­todę, wy­ho­do­wali w ciągu za­le­d­wie 3 mie­sięcy. Sztuczne ucho. Jego od­bior­cami mają być dzieci, które ro­dzą się z ano­cją, czyli wro­dzo­nym bra­kiem mał­żo­win usznych. Osoby ta­kie mają oczy­wi­ście ucho we­wnętrzne, ale bra­kuje im czę­ści ze­wnętrz­nej. Dla­tego mają pro­blem ze sły­sze­niem. Do tej pory wadę sta­rano się le­czyć ope­ra­cyj­nie two­rząc mał­żo­winy […]

Podgląd: Badanie przez skarpetkę

Badanie przez skarpetkę

Cza­sami nie­stety cho­ru­jemy. Zwy­kle po krót­kim ba­da­niu otrzy­mu­jemy re­ceptę, sto­su­jemy leki i wszystko wraca do normy. W nie­któ­rych wy­pad­kach po­trzebne są po­waż­niej­sze ba­da­nia na przy­kład z za­sto­so­wa­niem elek­trod. Nie jest to bo­le­sne, ale nie­ko­niecz­nie wy­godne. Chcą to zmie­nić na­ukowcy z Po­li­tech­niki Łódz­kiej. Opra­co­wali oni tech­no­lo­gię na­dru­ko­wa­nia elek­trod na odzież. Ta­kie roz­wią­za­nie może być po­mocne nie tylko w me­dy­cy­nie, ale także […]

Podgląd: Wydrukuj sobie schabowego

Wydrukuj sobie schabowego

Z dru­kar­kami 3D po­woli się już oswa­jamy, jed­nak urzą­dze­nie dru­ku­jące mięso może szo­ko­wać. Ta nie­zwy­kła tech­no­lo­gia to ro­dzinny biz­nes prof. Ga­bora For­gacsa i jego syna An­dre­asa. Jak to wszystko ma dzia­łać i czy to co zo­sta­nie wy­dru­ko­wane rze­czy­wi­ście bę­dzie się nada­wać do je­dze­nia? To co ma zo­stać wy­dru­ko­wane w tech­no­lo­gii 3D jest naj­pierw pod­da­wane cy­fro­wej ob­róbce. Dru­ko­wa­nie struk­tury […]

Podgląd: To się wytnie ;)

To się wytnie ;)

Dru­karki la­se­rowe czy atra­men­towe o do­sko­na­łej ja­ko­ści wy­dru­ków nie ro­bią już na ni­kim wra­że­nia, ale jesz­cze kilka lat temu były to urzą­dze­nia dość dro­gie. Tań­sze, ku­po­wane do do­mów nie miały naj­lep­szych pa­ra­me­trów. Te­raz to się jed­nak zmie­niło, a do­mowy sprzęt jest tak do­sko­nały, że zda­rzały się przy­padki dru­ko­wa­nia fał­szy­wych bank­no­tów przez na­sto­lat­ków. Czy tak samo bę­dzie z dru­kar­kami […]